Zachwycam się The Only Exception. Ten utwór już jakiś czas temu przypadł mi do gustu, ale teledysk pogłębił mój zachwyt. Uwielbiam takie historie. Będąc małą dziewczynką (którą już nie jestem ?) miałam pomysł, by sama obrazować historie zapisane w słowach piosenek. Imponuje mi twórczość Paramore. Odnoszę wrażenie, że jest mi nieco bliższa, niż np. Coldplay, czy happysad. Myślę, iż to za sprawą bardziej dziewczęcych tekstów niż w w.w. zespołach, ale przecież muzyka nie ma granic.
Well go get your shovel and we'll dig a deep hole to bury the castle, bury the castle. Well you built up a world of magic, because your real life is tragic...
Granie jest dla mnie świetnym doświadczeniem. Jedna z pobudek uczestnictwa w kółko teatralnym, to lepsza ocena z języka polskiego, ale nie najistotniejsza. Ważna jest dobra zabawa, fantastyczni ludzie, a także możliwość wykreowania postaci i trening dykcji. Nowa rola mnie trochę przeraża, ale pierwsza faza (rozpoznanie) za mną.
Niedziela mija przeciętnie, tj. pod znakiem obijania się i bólu głowy od nadmiaru muzyki.
Czy można lubić za bardzo ? Może to się zwie miłość ?
Zapoznaję się z Today Was A Fairytale.
niedziela, 21 lutego 2010
sobota, 20 lutego 2010
To, że się gubię, nie znaczy, że jestem zgubiona.
Poczekalnia Trójki rozbrzmiewa w tle.
Być na nie... Robić źle...
Sobota uciekła, a ja do podręczników nie zajrzałam, nie wspominając o Krzyżakach.
Jednymi z najgorszych stanów umysłu są niewiedza i niezdecydowanie. Człowiek nie wie, co czuję, czego chcę i dręczą go pytania pokroju: co robić ?, jaką podjąć decyzję ?, kim ja właściwie jestem i czego chcę od życia ?
God put a smile upon you face, jak głosi utwór Coldplay'a. Nie wiem, czy to normalne, ale podniesienie kącików ust (uśmiech) mnie cieszy. Sama też często uśmiecham się (współczuję Wam) do osób (lub na ich myśl), na których mi zależy, których dażę sympatią, a czasem po prostu do nieznajomych, bo... tak.
Najpierw robię, potem myślę. Jestem uległa, ale też niezdecydowana.
Czuję, jak mokną mi stopy
To przez kałużę, w której stoję
Czuję, jak ogarnia mnie chłód
To dreszcze przebiegające po plecach
Czuję spływające strużki wody
To łzy będące efektem cierpienia
Być na nie... Robić źle...
Sobota uciekła, a ja do podręczników nie zajrzałam, nie wspominając o Krzyżakach.
Jednymi z najgorszych stanów umysłu są niewiedza i niezdecydowanie. Człowiek nie wie, co czuję, czego chcę i dręczą go pytania pokroju: co robić ?, jaką podjąć decyzję ?, kim ja właściwie jestem i czego chcę od życia ?
God put a smile upon you face, jak głosi utwór Coldplay'a. Nie wiem, czy to normalne, ale podniesienie kącików ust (uśmiech) mnie cieszy. Sama też często uśmiecham się (współczuję Wam) do osób (lub na ich myśl), na których mi zależy, których dażę sympatią, a czasem po prostu do nieznajomych, bo... tak.
Najpierw robię, potem myślę. Jestem uległa, ale też niezdecydowana.
Czuję, jak mokną mi stopy
To przez kałużę, w której stoję
Czuję, jak ogarnia mnie chłód
To dreszcze przebiegające po plecach
Czuję spływające strużki wody
To łzy będące efektem cierpienia
sobota, 13 lutego 2010
Who wants to sleep in a city that never wakes up ?
Koniec ferii o włos i przyznaję, że nie jestem w siódmym niebie. Dobrze się bawiłam, a teraz znowu powrót do szarej, naukowej rzeczywistości. Mnóstwo sprawdzianów i niezbyt dobre oceny, a mnie nie chce się już uczyć. Z drugiej strony, lubię być tą zabieganą osobą uczęszczającą na angielski (wielbię, wielbię go!) i kółko teatralne. Słyszeć od Ali, że życie jest piękne, a z Duśką stwierdzać, że ono to przecież... dupa.
Ktoś przeze mnie płakał. Ktoś się przeze mnie smuci. Komuś jest przeze mnie przykro, bo nagle zmieniłam do tego Ktosia stosunek.
Czyżbym była jedną z tych okrutnych, ludzkich bestii ?
Tak, mam zły dzień. Myślicie o przyszłości ? Ja nie widzę dla siebie żadnych perspektyw. Wydaje mi się, że nic w życiu nie osiągnę. Nawet testy IQ mnie drażnią.
Wake me up inside
Call my name and save me from the dark
Bid my blood to run
Before i come undone
Save me from the nothing I've become
PS Maćku, czy to Rozbijmy ten lód ?
Ktoś przeze mnie płakał. Ktoś się przeze mnie smuci. Komuś jest przeze mnie przykro, bo nagle zmieniłam do tego Ktosia stosunek.
Czyżbym była jedną z tych okrutnych, ludzkich bestii ?
Tak, mam zły dzień. Myślicie o przyszłości ? Ja nie widzę dla siebie żadnych perspektyw. Wydaje mi się, że nic w życiu nie osiągnę. Nawet testy IQ mnie drażnią.
Wake me up inside
Call my name and save me from the dark
Bid my blood to run
Before i come undone
Save me from the nothing I've become
PS Maćku, czy to Rozbijmy ten lód ?
niedziela, 7 lutego 2010
I'm going away for a while... (nie, teraz już wracam)
Przeglądam zdjęcia z wczorajszego wypadu do Warszawy, popijąc Kroplę Beskidu. W głośnikach Paramore. Wybrałam te najbardziej spokojne, nostalgiczne utwory. To chyba odskocznia od muzyki Killing Silence, bowiem słuchałam dziś audycji Przesłuchanie z udziałem owego zespołu w Roxy FM. Okazywałam niesamowity entuzjazm, słysząc nazwę miasta, które zamieszkuję. Pan Tomasz Kin sprowadzał wszystko do mafii, oczywiście. Rozmawiali o EPce Wariatkowo, o nowych możliwościach i planach. Killing Silence zagrają w piątek w Wołominie. Chciałabym wybrać się do Takiej Ryby i posłuchać ich znowu na żywo. Zawyżony sytuacją, naginam rzeczywistość. Zamykam oczy, by się nie stać realistą...
Rozrywką pierwszego tygodnia ferii było zdecydowanie kółko filmowe. Dzięki niemu (wizycie Maćka oraz wypadowi do kina) udało mi się obejrzeć: Imperium Słońca, Pasażerkę, Dzieci Ireny Sendlerowej, Kapitana Corelli, Bękarty wojny (tak, tak, przezabawne!), Jagodową miłość oraz Wszystko, co kocham. Napisałabym więcej, ale czas goni.
No when I caught myself, I had to stop myself... (nie, nie mam myśli samobójczych)
You're pushing and pulling me down to you
But I don't know what I want
Now, I don't know what I want (miałam taki stan)
Czemu na ekranie aparatu zdjęcia prezentują się okazale, a gdy zrzucam je na dysk zmieniają swoją... postać ? Piękna zima nadal króluje, za oknem jest cudnie.
Rozrywką pierwszego tygodnia ferii było zdecydowanie kółko filmowe. Dzięki niemu (wizycie Maćka oraz wypadowi do kina) udało mi się obejrzeć: Imperium Słońca, Pasażerkę, Dzieci Ireny Sendlerowej, Kapitana Corelli, Bękarty wojny (tak, tak, przezabawne!), Jagodową miłość oraz Wszystko, co kocham. Napisałabym więcej, ale czas goni.
No when I caught myself, I had to stop myself... (nie, nie mam myśli samobójczych)
You're pushing and pulling me down to you
But I don't know what I want
Now, I don't know what I want (miałam taki stan)
Czemu na ekranie aparatu zdjęcia prezentują się okazale, a gdy zrzucam je na dysk zmieniają swoją... postać ? Piękna zima nadal króluje, za oknem jest cudnie.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
