Can we pretend that airplanes in the night sky are like shooting stars? I could really use a wish right now...
Od pewnego zdarzenia wmawiam sobie, że muszę cierpieć, bo tak bardzo kogoś zraniłam. Zresztą wciąż zadawałam ból. Czułam/czuję, że nie mogę być szczęśliwa, jeśli ktoś inny nie jest i to przeze mnie. Jestem winna, ale trzeba żyć dalej. Dla kogoś. Dla bliskich. Dla muzyki. Zawsze w środku mnie będzie to poczucie winy, ale obiecałam, że spróbuję zmienić nastawienie do szczęścia. Do szczęścia, które dzielę ze swoimi Przyjaciółmi. Czasem mam wrażenie, że lubię cierpieć, dostaję to, co innym ofiarowałam. Spróbuję się zmienić, dla kogoś.
Specyficznie na FB: Czasem po prostu chciałabym się do Ciebie przytulić, bez żadnego konkretnego powodu. Pójść do parku, gdzie w promieniach słońca mienią się różnymi kolorami jesienne liście. Usiąść pod drzewem, patrzeć w niebo. Powiedzieć coś, cokolwiek, bo wiem, że mogę rozmawiać z Tobą... o wszystkim. Spojrzeć w Twe oczy... Gładzić dłoń. Dotykać Twej twarzy. Ust . Pocałować. Poczuć się jak mała dziewczynka, bezbronna, bezpieczna w Twych objęciach. Chciałabym zapomnieć o tym, co było. Żyć chwilą obecną. Pragnę usnąć wtulona w Ciebie. Obudzić się kiedyś słysząc z Twych ust moje imię. Czuć, że jestem Ci potrzebna, wiedzieć, że jedyna. Chcę się z Tobą drażnić, pokłócić... Tylko po to, by później się czule pogodzić... I tęsknić wiedząc, że i Ty tęsknisz...
Mam ochotę na wyjazd nad morze. Spacer, ziarenka piasku pod stopami, szum fal, przeszywający wiatr i to piękne niebo... Samotnie... albo z przyjaciółmi, ale cóż, za młodzi jesteśmy. Życzę udanych wypraw i przyznaję się do zazdrości.
Moi nowi towarzysze: rower oraz iPod, polecam.
I could really use a wish right now...
PS Dziękuję, że jesteście.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Plaża... wspomnienia z Niechorza. Też czasami chciałbym tam wrócić. :)
OdpowiedzUsuń