środa, 15 lipca 2009

Przy Taylor cd. Poważnie.

Czuję, że muszę parę spraw wyjaśnić. I przykro mi, ale łatwiej jest mi to zrobić tutaj, choć potem mogą wyniknąć z tego jakieś nieporozumienia. Duś. Mówiłam Ci o 'milczeniu' pomiędzy mną, a M. Jednak tego samego dnia już z nim 'rozmawiałam' i to nie był przyjemny dialog. Jednocześnie chciałam Cię przeprosić. W jednym z ostatnich postów napisałam, że moim 'realnym' przyjacielem jest tylko i wyłącznie Maciek. Obie z Aliszią jesteście mi naprawdę bliskie, ale nie wiem, czy można nazwać to taką prawdziwą przyjaźnią . Nie przeczę jednak, że bardzo bym tego chciała. Niedawno sama Ala nazwała mnie koleżanką, potem była ta sprawa z Panem Dupkiem, po której wszystkie się do siebie zbliżyłyśmy. Czy Ty traktujesz mnie jako przyjaciółkę? Nie wiem. Jeśli tego nie dostrzegłam, to wybacz, ale po ostatnich znajomościach (chyba wiemy o jakie dwie osoby chodzi) miałam wątpliwości, czy można mieć więcej przyjaciół. Ty masz Klaudię i Alę, czułam, że jestem trochę na doczepkę, ale lubiłam (nadal lubię) z Wami spędzać czas, choć faktycznie częściej się śmiejemy niż jesteśmy poważne. Nie potrafię chyba mówić o tych sprawach w realu. Chciałaym, byś zostawiłam pod tym wpisem komentarz. Tak będzie łatwiej, może nawet lepiej. A na Harry'ego i tak idziemy, Ginny. Czy ja piszę poważnie? Szkoda, że dopiero teraz, prawda? Na razie, to chyba tyle.
Okazało się, że jednak nie zrozumiałyśmy się dobrze z Alą w sprawie M. Chwilowo od tego odpoczywam.
Dziś w moje dłonie wpadnie płyta Evanescence i kilka filmów. Uczta Kinomana. O właśnie, a może w sobotę z dziewczynami urządzimy sobie jakiś seans?
Myślałam, że płyta Taylor już mi się znudziła, ale - nie. Aha, IMO to country nie jest, tylko pop. Takie samo zdanie mają również moi znajomi, ale może my po prostu się nie znamy? Nasz Wołomiński (celowo z wielkiej litery) Świat.

3 komentarze:

  1. Co do Taylor Swift, to to jest właściwie country pop IMO. ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm... generalnie, to ja i Karolina jesteśmy przyjaciółmi prawie 10 lat, więc nie sadziłem, że napisanie na ten temat wzbudzi czyjkolwiek niepokój, bądź to, że ktoś poczuje sie tymże stwierdzeniem niedowartościowany.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ej, zupełnie nie o to mi chodzi! Nawet nie zauważyłam, że wymieniłaś tylko Maćka. Zresztą, miałaś rację.
    Ale widzisz... jak to czytałam uświadomiłam sobie, że zupełnie Cię nie znam i nic o Tobie nie wiem. Ostatnio wiele ze sobą przebywamy, a jednak to nie jest przyjaźń. Więc co to jest? Na pewno nie jesteś tylko koleżanką. Nią jest Kapusta, ale nie Ty!
    I tylko o to mi chodziło, choć niektórzy chyba nie załapali.
    Wiem, że na przyjażń trzeba wiele pracować, ale naprawdę uważam, że to może sie udać, nieważne jak wiele takich osób już mam. (Jak zawsze mam problemy ze składnią przy 'rozmowie' z Tobą.)
    Do kina pojedziemy, of course, Hermiono.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń