Jestem. Aliszia, dziękuję Ci. Nie wiem, co mam myśleć. Początkowo miałaś inne zdanie niż Maćko, ale po poznaniu istotnego (Waszym zdaniem) szczegółu, zgodziłaś się z nim. Zanim jednak to zrobiłaś, miałam poważne wątpliwości, czy dobrze postąpiłam względem M. Myślałam, że to może rzeczywiście moja wina. Egoizm jest przecież w każdym z nas. I już zaczęłam sobie 'wyrzucać' swoje zachowanie. Maćko jednak stwierdził, że warto Cię o czymś poinformować. Zrobiłam to i zmieniłaś zdanie. I teraz już kompletnie nie wiem, co myśleć. Odpocznę od tego. Czasem tak trzeba. Aha, Onoma, dziękuję Ci za komentarz. Mimo swojego nicku, pokazałeś, że potrafisz być poważny i napisałeś, co myślisz.
A w sobotę i tak jedziemy z Maciejem na Nową nadzieję! Moof będzie.
Jutro idę do rodziców do pracy, tam przychodzi po mnie Aga i udajemy się do jej domu. Chcę jakiś film na DVD pożyczyć.
Woda jest niezastąpiona! Ave, water!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Cholera. A ja myślałam, ze dużo o Tobie wiem.
OdpowiedzUsuńPrzez te ostatnie dwa posty czuję się, jakbym nigdy w zyciu nie gadała z Toba poważnie. Jakbym była tylko osobą, z którą można się pośmiać, a nie przyjaciółką.
Nie poznaję Cię. Piszesz tak poważnie...
I nie wiem co mam jeszcze dodac. Chyba nic.
Pozdrawiam.
Carmen.